sobota, 23 lutego 2013

Foteliki i kurtki nie idą w parze. Sprawdź dlaczego

Pasy bezpieczeństwa powinny przylegać jak najbardziej do twojego dziecka. Zobacz co się dzieje, jeśli zapinasz swoje dziecko w kurtce:


Za dużo luzu, prawda? Nie wiadomo czy pas trzyma dziecko, czy kurteczkę. I banalny sposób, żeby sobie z tym poradzić:


Proste.

12 komentarzy:

  1. Uważam, że to niczemu nie dowodzi. Czy dziecko zapięte "szczelnie" w foteliku będąc w kurtce podczas zderzenia wyślizgnie się z kurtki? Tylko taka sytuacja mogłaby sprawić, żebyśmy mogli stwierdzić że pasy trzymają kurtkę a nie dziecko. Pasy po to się reguluje, żeby dostosować je do konkretnej sytuacji tak żeby zabezpieczały dziecko jako całość, bez względu na to czy jedzie w kurtce, swetrze czy samej koszulce. Idąc tokiem myślenia tej Pani powinniśmy wozić dzieci na golasa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na golasa to troszkę niezbyt humanitarnie ;) Nie chodzi o wyśliźnięcie się z pasów. Rozbiega się o to, że jeśli dziecko jest w kurtce to nie jesteśmy w stanie zaciągnąć pasa do końca. Każdy luz - jak pokazała ta Pani całkiem duży - powoduje, że podczas zderzenia, zanim pasy złapią dziecko, to ono uderzy w nie z całkiem dużą siłą. Kurtka w tym przypadku nie zadziała poduszka powietrzna. Podczas wypadku przeciążenie może dojść do 30 g, czyli 10 kilowe dziecko będzie ważyć 300 kg i z taką siłą uderzy w pasy. W swetrze czy koszulce tego ryzyka już nie ma.

      Usuń
  2. Do tego w kurtce często są kaptury co powoduje często wystawanie głowy dziecka poza obszar ochrony,

    OdpowiedzUsuń
  3. co ja się namęczyłam tej zimy z rozbieraniem i ubieraniem dzieci. Ile czasu zmarnowałam na czekanie aż w aucie się ogrzeje, a tu takie proste rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na drugim filmiku dziecko siedzi bez ciepłej podpinki, pewnie troszkę zmarznie w czasie jazdy, zanim auto się dobrze ogrzeje. Ciekawe co zrobić z dzieckiem ubranym w kombinezon, które jedzie w foteliku 0-13kg?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupić kombinezon do fotelika. Istnieją takie rzeczy.

      Usuń
    2. a może cos takiego https://www.facebook.com/pages/Milson/263317193821689

      Usuń
  5. co za kretynstwo!!!!!

    jak mozna zlozyc dziecku pasy i zapiac kurtke,tak zeby ie bylo mozliwosci szybkiego odpiecia dziecka w razie wypadku. trzeba miec nie pokolei gowie! kiedys moje dzeicko sie zachlysnelo w aucie. musialem sie szybko zatrzymac i wyciagnac dziecko. gdyby bylo zapiete kurta i ta cala platanina..moglbym nie zdazyc w tym calym sresie... zdejmijsce ten post bo jeszze matki takie durnowatosci beda powtarzac...



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz w takim razie Panie Genialny odpowiedź dlaczego nie warto dawać dziecku możliwości zakrztuszenia się w aucie. Pozdrawiam ;)

      Usuń
    2. A jak zakrztusi się śliną (moje potrafiło, na szczęście w aucie się nie zdarzyło) albo zacznie wymiotować? Nawet jak się nie daje dziecku picia czy jedzenia to może się zakrztusić...

      Usuń
  6. Nie dajmy mu również możliwości utonięcia, spłonięcia lub innego zmasakrowania poprzez niemożność szybkiej ewakuacji z samochodu. W razie awaryjnej sytuacji, w panice lub pośpiechu może być naprawdę ciężko odpiąć tak zapięte dziecko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście. Najbezpieczniej jest, jak dziecko przy 15 km/h wyleci przez szybę dzięki zapięciu go w pasy w grubej kurtce! Wtedy nie musimy martwić się o szybkie rozpięcie pasów wewnętrznych fotelika, o zakrztuszenie się podczas jazdy (wynikające z niewiedzy rodziców i dawanie dzieciom jeść, bo przecież umrą z głodu albo po prostu po dostaniu chrupka jest spokój z rozwydrzonym maluchem podczas jazdy), o spłonięcie czy utonięcie i inne zmasakrowania, które są pewne w 100% przez zapięcie dziecka w grubym ubraniu. O połamanych żebrach i wymianie organów wewnętrznych jeśli nie będzie za późno nie wspomnę.
    Tyle.

    OdpowiedzUsuń