piątek, 22 lutego 2013

Romer Kid - którą wersję wybrać?



Jeden z najlepszych 15-36 na rynku i często zadawane pytanie: który z nich wybrać? Czym one właściwie się różnią i czy warto dopłacać? Sam fotel, niezależnie od wersji ma to samo siedzisko, oparcie i zagłówek. Reszta już w zależności. Mamy opcje sict, plus i fix pomotane w różnych konfiguracjach. 




Na początek SICT, czyli te duże, szare plastiki po bokach. Romer przedstawia to tak:



A co mówią nam testy? Zwykła wersja bez isofixa przypadku zderzenia bocznego wypada na 3*, wersja sict dostała 5*. Znaczy działa. Z tym, że nie mam pojęcia czemu tylko trzy gwiazdki, skoro test wygląda tak (co prawda jest to plus, ale on akurat nie wpływa na boczne zderzenie):



Testu z bocznego zderzenia sicta nie udało mi się znaleźć, jest szansa, że na dniach go dostanę to wrzucę. Przy użyciu isofixa różnica już nie jest tak znacząca. Zarówno z sictem i bez, oba fotele osiągają wysoki wynik przy bocznym zderzeniu. Z drugiej strony, przy tej cenie obu modeli dopłata do poduszek nie jest zbyt wielka, więc do indywidualnego rozpatrzenia. Minusem tej wersji jest to, że jest o 10 cm szersza od zwykłego fotela. Jeśli macie potrzebę użytkowania trzech miejsc na tylnej kanapie, będzie przeszkadzać. 

Wersja plus, to nic innego jak regulowane podłokietniki. Można je przesuwać w trzech pozycjach, z czego najszersza odpowiada ustawieniu podłokietników w wersji bez plusa. Co to daje? Poprawia przebieg pasa biodrowego istotny przy zderzeniu czołowym. Czy warto? Tak, ale tylko w przypadku drobnych dzieci. Przy większych i tak trzeba będzie je rozszerzyć, więc po prostu mierząc dziecko do fotelika sprawdźcie czy jest wam i waszemu dziecku to potrzebne. Może się okazać, że wydajecie pieniążki na coś, czego nie będziecie używać. Wersja plus nie występuje z isofixem.



Wersja fix to po prostu fotel z łączem isofix. Co on daje? Dużo większą stabilność w samochodzie i poprawę bezpieczeństwa przy bocznym zderzeniu. Przy uderzeniu czołowym w przypadku foteli 15-36 isofix nie odgrywa większej roli. Ten fotelik można również montować w aucie nie wyposażonym w isofix. Czy warto? Wychodzę z założenia, że jeśli auto jest wyposażone w takie cudo, a dla kupującego dopłata rzędu 150 zł nie stanowi różnicy to warto.




10 komentarzy:

  1. Witam
    Chciałem dopytać o zdanie:
    "Przy uderzeniu czołowym w przypadku foteli 15-36 isofix nie odgrywa większej roli." Czemu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z prostej przyczyny. W fotelu 15-36 siedzisko i biodra dziecka jest trzymane pasem biodrowym przechodzący przez całą szerokość dziecka i fotela. Podczas zderzenia pas blokuje się i zastosowanie isofixu nie spowoduje, że fotelik i dziecko będzie o wiele bardziej trzymane. Natomiast oparcie fotela jest niezależne od siedziska i musi "polecieć" razem z dzieckiem. Tutaj isofix również nie ma nic do powiedzenia.

      Usuń
  2. Krótko, zwięźle i na temat :)

    To ja jeszcze chętnie poczytam podobny wpis na temat:
    Solution X2-fix
    Solution X2
    Solution X-fix
    Solution X
    i jak się do tego ma Free i Free-fix

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwsze 4 z listy różnią się tylko isofixem i dodatkową poduszką boczną, która do tego pod wpływem temperatury np. słońce się rozpada na pół. Do tego po podniesieniu zagłówka połączonego z bokami robi się przerwa na połowe tułowia czego niestety testy nie biorą pod uwagę :) A i mają super opcję regulacji wewnątrz zagłówka, która niby ma dać lepszą pozycję do spania, która niestety nie działa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, nic dodać. Free i Free-fix ma się do innych tak, że jest u nas niedostępny. Przynajmniej w oficjalniej dystrybucji.

      Usuń
    2. No to jeszcze pierwszą czwórkę poproszę :)

      Usuń
    3. 2 oznacza poduszkę boczną, coś na zasadzie sicta. Ale tylko na zasadzie, bo jak ktoś wcześniej dobrze zauważył, jakość wykonania tego cuda to troszkę nieporozumienie. Fix to po prostu isofix. Przysiądę do cybexowych 15-36, ale za dużo dobrego nie powiem.

      Usuń
  4. 'Do tego po podniesieniu zagłówka połączonego z bokami robi się przerwa na połowe tułowia czego niestety testy nie biorą pod uwagę'

    To wolisz mieć fotelik który chroni rękę ( o ile tam spoczywa) czy bark i ramię. zabudowa tułowia nic nie wnosi i osłabia wentylację. Pupę dziecka stabilizuje poprawne siedzisko, a górę zabudowa ramion i zagłówek. zobacz jak niepewnie wygląda MAXI COSI RODIFIX z maksymalnie wysuniętym zagłówkiem dla dużego dziecka. Zatem uważam, że jest to przemyślane i potwierdzone w testach. Ponadto prowadzenie pasa barkowego znajduje się w mocniejszej osłonie ramion. Zobacz jak łatwo wypina się pas z uchwytu przy zagłówku http://www.youtube.com/watch?v=fMprbvWyx7g Fotelik fajny, lecz brak regulacji szerokości ramion nie wróży długiego użytkowania. Poduszki boczne ma wypinane.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam, do rodziny dołączył kidfix sict xp, który troszku mnie zainteresował. Ale gdzie i kiedy nie pojadę-:"będzie za dwa tygodnie". Umościłam więc dzieciaka w sict-cie i plusie-ano dlatego, że ponoć " Sam fotel, niezależnie od wersji ma to samo siedzisko, oparcie i zagłówek.." Oba okazały się równie wygodne i akuratne, bo że bezpieczne, to ufam na słowo producentowi. I do sposobu odchylania do pozycji spoczynkowej nie będę się przyczepiać, bo najważniejsze, że w ogóle taka możliwość jest./w concordzie transporterze np mojemu śpiącemu starszakowi głowa lata jak chce i gdzie chce i nawet rogal za kupę siana(bo firmowy, to na pewno działa(!) na nic się zdał.
    Proszę więc pokornie o radę, czy inwestować w xp( że niby też można go ustawiać w pozycji spoczynkowej i łatwiej ponoć niż w w.w.,bo wajchę jakąś ma między nogami)?,bo sicta wolałabym odpuścić-środkowa miejscówka dość często jest zaanektowana przez kuzynostwo moich dzieci.
    Do audi a3-(dla formalności)
    Pozdrawiam.
    Dziękuję.
    d

    OdpowiedzUsuń
  6. A Romer Kid II czym różni się? Bo widzę, że jest tańszy od KId Plus. Czy wszystkie Romery w przedziale 15-36 kg nie rozkładają się? Z góry bardzo dziekuję za odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń