osiemgwiazdek.pl

czwartek, 28 lutego 2013

Nowy fotele BeSafe- ciekawe!

Jestem świeżo po świetnej konferencji BeSafe, która odbyła się w trakcie trwających Targów Dziecięcych w Kielcach. Firma Marko, wyłączny importer firmy BeSafe zaprezentował nowy, bardzo ciekawy fotel RWF w kategorii wagowej 0-25 kg o nazwie Izi Plus. Dodatkowo producent zaprezentował facelifting fotelika Izi Sleep, który teraz będzie się nazywał Izi Sleep X3. Wprowadzono w nim inny daszek przeciwsłoneczny, dodatkowe magnesy, które trzymając pasy bezpieczeństwa, pomagają zapiąć dziecko w środku. Na dniach zaprezentuję więcej informacji na ten temat oraz wrzucę więcej zdjęć tego fotelika. Tymczasem zwiedzam targi, zaglądam za nowościami, a jak któraś mnie zaciekawi, to na pewno wrzucę na bloga. Stay tuned! 

środa, 27 lutego 2013

Bezpieczny marzec

Przez cały miesiąc jestem do waszej dyspozycji, w kwestii sprawdzenia poprawności montażu waszego fotelika w aucie. Usługa jest darmowa, jedyne co musicie zrobić to umówić się na termin pasujący obu stronom i odwiedzić mnie. Nie ma dla mnie znaczenia gdzie kupiliście fotelik, jakiej on jest firmy, w jakiej grupie wagowej ani w jaki sposób się go montuje. Dołożę wszelkich starań abyście zobaczyli jak wygląda prawidłowo zamontowany fotelik i jak należy bezpiecznie przewozić w nim wasze dziecko.

Kontakt:
tel. 606316769, 713549723 lub mail: sklep@juniornet.pl

Adres:
54-130 Wrocław
ul. Horbaczewskiego 4-6
Sklep Junior


Zamontowanie combiego w focusie mk 1 na środkowym siedzeniu  w ten sposób, żeby nie zabrać całego miejsca z przodu a dziecko miało wygodnie też nie stanowi problemu ;)


wtorek, 26 lutego 2013

Fotele RWF a zderzenie w tył auta

Podczas wygłaszania tyrad w sklepie o wyższości foteli RWF, klienci często zadają mi pytanie: a co jeśli w tył naszego auta uderzy inne? Przy okazji śmieszna ciekawostka, o tym jakie mniemanie o własnych umiejętnościach mają nasi kierowcy: większość uważa, że tylko taki rodzaj wypadku może im się przytrafić, bo przecież oni jeżdżą znakomicie i nie ma możliwości, żeby  uderzyli w cokolwiek bo są w stanie ominąć każdą przeszkodę... Tak czy inaczej, powołuję się na statystyki, że 70% zderzeń to uderzenia maską auta, zderzenia w tył auta dotyczą około 4%.  Ze wspomnianego wcześniej powodu, takie dane nie do końca przekonują potencjalnego klienta, przecież te statystyki ich nie dotyczą. W takim układzie uderzam tę stronę, że zderzenia w tył auta dotyczą głównie ruchu miejskiego. Zatrzymujemy się na światłach a ktoś się zagapi i  wjedzie w nas z niewielką prędkością, ewentualnie jedziemy wolniej, niż ten który jedzie szybciej za nami i znowu mamy bum. Ale w tym przypadku prędkości się odejmują, tak więc siły nie są duże. Każda rozmowa kończyła się w wnioskiem, że jeśli klient nie będzie robił postojów na środku autostrady to nie powinien się obawiać braku umiejętności innych kierowców. Dzięki naszemu człowiekowi w Norwegii (Ponponka pozdrawiam!) dostałem ciekawy tekst, dotyczący fotelika RWF i postojów na autostradzie. 

Przedstawiam wam Elizę, dziewczynka jest w wieku 16 miesięcy i waży 9 kilogramów.


Mama Elizy jest bardzo mądrą mamą i postanowiła do oporu wozić córkę w foteliku montowanym tyłem do kierunku jazdy. Pewnego dnia jadąc autostradą, napotkała korek. Normalne, tak się w Ameryce zdarza. Zatrzymała się, natomiast auto które jechało za nią z prędkością 100 km/h, nie chciało się zatrzymać. Efekt takiej kolei rzeczy wygląda tak:





Z sedana zrobił się hatchback a bagażnik znalazł się w kabinie auta. A co z Elizą, siedzącą za pasażerem? Nic. Jedyne co się jej stało, to otarcia na ramionach od trzymającego ją pasa. 


poniedziałek, 25 lutego 2013

Świat według Proste

Od dzisiaj posty z etykietą "życie" będą dotyczyć tylko spraw czysto fotelikowych, ewentualnie branżowych. Moje rozmyślania i wodolejstwo o świecie z tej okazji odbywać się będą TUTAJ. Serdecznie zapraszam. Byłbym zapomniał. Niepostrzeżenie liczba wejść na osiem gwiazdek przekroczyła magiczną cyfrę 10.000 za co z całego serca dziękuję. Do onetu pewnie jeszcze mi brakuje, ale jak na niecałe dwa miesiące działalności uważam wynik za całkiem niezły. Raz jeszcze dziękuję za miłe słowa i za to, że ktoś to czyta. Pozdrawiam Proste

sobota, 23 lutego 2013

Foteliki i kurtki nie idą w parze. Sprawdź dlaczego

Pasy bezpieczeństwa powinny przylegać jak najbardziej do twojego dziecka. Zobacz co się dzieje, jeśli zapinasz swoje dziecko w kurtce:


Za dużo luzu, prawda? Nie wiadomo czy pas trzyma dziecko, czy kurteczkę. I banalny sposób, żeby sobie z tym poradzić:


Proste.

piątek, 22 lutego 2013

Romer Kid - którą wersję wybrać?



Jeden z najlepszych 15-36 na rynku i często zadawane pytanie: który z nich wybrać? Czym one właściwie się różnią i czy warto dopłacać? Sam fotel, niezależnie od wersji ma to samo siedzisko, oparcie i zagłówek. Reszta już w zależności. Mamy opcje sict, plus i fix pomotane w różnych konfiguracjach. 




Na początek SICT, czyli te duże, szare plastiki po bokach. Romer przedstawia to tak:



A co mówią nam testy? Zwykła wersja bez isofixa przypadku zderzenia bocznego wypada na 3*, wersja sict dostała 5*. Znaczy działa. Z tym, że nie mam pojęcia czemu tylko trzy gwiazdki, skoro test wygląda tak (co prawda jest to plus, ale on akurat nie wpływa na boczne zderzenie):



Testu z bocznego zderzenia sicta nie udało mi się znaleźć, jest szansa, że na dniach go dostanę to wrzucę. Przy użyciu isofixa różnica już nie jest tak znacząca. Zarówno z sictem i bez, oba fotele osiągają wysoki wynik przy bocznym zderzeniu. Z drugiej strony, przy tej cenie obu modeli dopłata do poduszek nie jest zbyt wielka, więc do indywidualnego rozpatrzenia. Minusem tej wersji jest to, że jest o 10 cm szersza od zwykłego fotela. Jeśli macie potrzebę użytkowania trzech miejsc na tylnej kanapie, będzie przeszkadzać. 

Wersja plus, to nic innego jak regulowane podłokietniki. Można je przesuwać w trzech pozycjach, z czego najszersza odpowiada ustawieniu podłokietników w wersji bez plusa. Co to daje? Poprawia przebieg pasa biodrowego istotny przy zderzeniu czołowym. Czy warto? Tak, ale tylko w przypadku drobnych dzieci. Przy większych i tak trzeba będzie je rozszerzyć, więc po prostu mierząc dziecko do fotelika sprawdźcie czy jest wam i waszemu dziecku to potrzebne. Może się okazać, że wydajecie pieniążki na coś, czego nie będziecie używać. Wersja plus nie występuje z isofixem.



Wersja fix to po prostu fotel z łączem isofix. Co on daje? Dużo większą stabilność w samochodzie i poprawę bezpieczeństwa przy bocznym zderzeniu. Przy uderzeniu czołowym w przypadku foteli 15-36 isofix nie odgrywa większej roli. Ten fotelik można również montować w aucie nie wyposażonym w isofix. Czy warto? Wychodzę z założenia, że jeśli auto jest wyposażone w takie cudo, a dla kupującego dopłata rzędu 150 zł nie stanowi różnicy to warto.




środa, 20 lutego 2013

Które miejsce dla fotelika


Autorem poniższego tekstu jest Jacek Chmurzyński, mówiący o sobie samym (co oczywiście potwierdzam): nie jestem sprzedawcą, jestem rodzicem interesującym się bezpieczeństwem dzieci, który postanowił działać lokalnie na rzecz poprawy bezpieczeństwa dzieci w samochodach. 

Teraz trochę na temat bezpiecznego miejsca w samochodzie. Generalnie dzieci podróżują z tyłu. Wiem z doświadczenia że nawet jadąc samemu z dzieckiem można sobie poradzić, ja obywałem się bez lusterka. Gdy dziecię miało awarię lub płakało, po prostu przerywałem podróż. Jestem przeciwny używania sformułowania "najbezpieczniejsze miejsce dla dziecka", no chyba że myślimy całościowo o tylnej kanapie. Dlaczego? Wzbudza ono skrajne emocje i niepotrzebnie stresuje rodziców. Jak ma się czuć rodzić który ma dwójkę dzieci i jedno sadza za pasażerem a jedno za kierowcą (to tylko przykład)? Najkorzystniejsze jest miejsce pośrodku ze względu na odległość od strefy uderzenia (zderzenie boczne). Oczywiście montaż fotelika jest możliwy na środku tylko wtedy gdy mamy jeden fotelik w aucie, środkowe siedzenie wyposażone jest w ISOFIX lub 3 punktowe pasy a fotelik da się zamocować stabilnie. Zawsze wybieramy to miejsce na którym da się najstabilniej zamocować fotelik. 
Mit siedzenia za kierowcą. Funkcjonuje takie przekonanie że za kierowcą jest bezpieczniej bo będzie on unikał uderzenia ze swojej strony. rzeczywiście istnieje coś takiego i nazywa się odruch ratunkowy kierowcy. Prowadzone są nawet badania na ten temat... W laboratorium. W realnym życiu to nie działa. Były prowadzone badania statystyczne i wiecie co się okazało? Różnica w częstości uderzenia w pojazd z prawej lub lewej strony wynosiła niespełna 2%, czyli mieściła się w granicy błędu metody. Ale badacze zwrócili uwagę na coś jeszcze. Chodzi o sytuacje gdy zatrzymujemy się równolegle do osi jezdni i operujemy przy dziecku stojąc na jezdni. Zagrożenie jakie stwarzamy dla siebie i dziecka a także dla innych użytkowników drogi jest bardzo wysokie. Dlatego jeśli mamy wybór sadzajmy dziecko za pasażerem aby w razie awaryjnego postoju na poboczu mieć do niego swobodny i bezpieczny dostęp. Jeśli mamy dwoje dzieci, to zasada jest taka że lepiej posadzić dziecko mniej "obsługowe" za kierowcą. W razie czego nawet dwulatek, po odpięciu go przez nas z pasów, z małą pomocą będzie w stanie przemieścić się wewnątrz auta i wysiąść na chodnik a nie na jezdnię. Co do cyferek i statystyk. Nie wydaje mi się aby nam zwykłym rodzicom były one do czegoś potrzebne. Tym niech się zajmują eksperci, badacze, naukowcy Na koniec opowiem co niedawno powiedział Paweł Kurpiewski z fotelik info. Zapytał się nas czy wiemy na jakim miejscu wozi swoje dziecko. Pytanie padło podczas konferencji "Foteliki pod lupą", przy okazji omawiania mitu kierowcy i tematu bezpiecznego miejsca dla dziecka w samochodzie. Okazało się że fotelik ma zamontowany za pasażerem. Dlaczego? Bo w jego aucie na środku nie ma ISOFIX i dodatkowo na podłodze biegnie tunel a on używa fotela RWF z ISOFIX i z nogą podpierającą. Tak więc spokojnie, nie emocjonujmy się tylko zastanówmy jak optymalnie wykorzystać przestrzeń w naszym aucie tak aby zapewnić dziecku/dzieciom maksimum bezpieczeństwa w razie wypadku. Dla wyjaśnienia ja mam jedno dziecko lat 3,5. Córka jeździ na środkowym miejscu tylnej kanapy w foteliku montowanym pasami przodem do kierunku jazdy. Wcześniej jeździła w 0-13 za pasażerem, na środku fotelik był niestabilny. Od urodzenia zawsze podróżuje sama na tylnej kanapie 

To jeszcze nie koniec tyrady A co z miejscem pasażera? 
To szczególnie ulubione miejsce przez mamy. Dlaczego? Najczęstszym powodem montażu fotelika jest fakt że w ich mniemaniu będą miały kontrolę nad dzieckiem (tak jakby można było kontrolować tykającą bombę ), podadzą smoczek, butelkę itp Być może się powtórzę, ale miejsce dziecka jest na tylnej kanapie. Dziecko chce smoczek, zatrzymaj się w bezpiecznym miejscu i go podaj. Jest głodne, zrób sobie przerwę na parkingu. Płacze? Zaraz przestanie, a nawet jeśli nie to może czas na przerwę? 
Dlaczego ja ani moja żona nigdy nie woziliśmy córki na przednim fotelu? Od razu stwierdziliśmy ze najbezpieczniej z tyłu, a dla mamy najwygodniej z przodu. Ja mam 196 cm wzrostu, żona 180, auto niewielkie Ford Focus 3 drzwi. Dla dziecka nie stanowi to żadnej różnicy na którym miejscu podróżuje i tak jak je przyzwyczaimy tak będziemy jeździć w przyszłości. Wiedząc to nie chcieliśmy aby maluch przyzwyczaił się i w konsekwencji wymagał czyjeś stałej obecności podczas jazdy tym bardziej że często albo ja albo żona jeździliśmy z dzieckiem sami. Kierując samochodem skupiam się na jeździe i nie mógłbym zajmować się dzieckiem bo takie rozdwojenie uwagi po prostu jest niebezpieczne. Drugi bardzo ważny powód to poduszka powietrzna. jak wszyscy zapewne zabrania się montażu fotelika RF (tyłem do kierunku jazdy) na miejscu z poduszką powietrzna. W razie wypadku jej wybuch spowoduje wstrząs mózgu u maleństwa i w konsekwencji nastąpi śmierć dziecka. Powie ktoś poduszkę można wyłączyć. Pewnie ale można o tym zapomnieć, albo można zapomnieć ją włączyć gdy miejsce zajmie dorosła osoba. W razie wypadku... W USA wyłączniki poduszek nie istnieją, są zabronione właśnie z tego względu. Ja całe szczęście dylematu nie miałem, brak wyłącznika poduszki A starsze dziecko? Też z tyłu! W fotelikach 9-18 przodem do kierunku jazdy istnieje znaczne ryzyko skomplikowanych urazów nóg, starsze dzieci w fotelikach 15-36kg nie mają tego problemu i w ostateczności mogą z tego miejsca korzystać, ale pod kilkoma warunkami. Fotel na którym montujemy fotelik 15-36kg powinien być odsunięty od poduszki powietrznej maksymalnie do tyłu. Ale uwaga! Łatwo tutaj o błąd. Jeśli odsuniemy fotel za daleko to może tak się zdarzyć że punkt mocowania pasa bezpieczeństwa na słupku będzie znajdował się przed oparciem fotela całkowicie zmieniając przebieg pasa i uniemożliwiając prawidłowe jego zadziałanie podczas wypadku. Więc aby uniknąć przyzwyczajania dziecka, błędów i ich konsekwencji najlepiej posadzić dziecię z tyłu 
I jeszcze film jako ilustracja w temacie fotelik i poduszka powietrzna Niestety tylko w języku niemieckim od 1:52 I jeszcze jeden obrazujący odruch kierowcy w praktyce. Najbardziej oczytani w temacie zapewne zauważyli że zmieniłem zdanie, wynika to z tego ze się rozwijam . Dotąd twierdziłem że nie ma czegoś takiego jak odruch kierowcy. Odruch kierowcy istnieje, ale tak jak pisałem wyżej jego skuteczność jest mitem i to się nie zmienia. 
ADAC 2009 
Zderzenie czołowe