Teraz będzie o grupie 9 - 18 kg i zrozumieniu wyników testów ADAC. Na początek uwaga dla rodziców: w tej grupie są trzy rodzaje fotelików:
1. Montowane przodem do kierunku jazdy z własnymi pasami
2. Montowane przodem do kierunku z poduszką (tarczą) pełniącą funkcję pasów
3. Montowane tyłem do kierunku jazdy.
Te trzy rodzaje foteli, mające całkowicie inne rodzaje zabezpieczeń, wynikają z odmiennej filozofii przewożenia dziecka zaproponowanych przez producentów danego fotelika. Pierwszy i podstawowy błąd, który popełniacie to to, że patrząc na tabelki z testami, rozpatrujecie wszystkie foteliki według jednej skali. Nic bardziej mylnego. Nie można porównywać fotela montowanego tyłem do kierunku jazdy z fotelem montowanego przodem przez pryzmat gwiazdek. To są inne fotele i tutaj wyniki w ADAC są bardziej niż przekłamane. Poniżej ciekawa rozpiska wielkości sił działających na kręgosłup dziecka podczas czołowego zderzenia, w zależności od użytego fotelika. Przy okazji zwróćcie uwagę, że przy użyciu fotela FWF wielkość siły w zależności od zastosowanego sposobu mocowania może się zmienić aż dwukrotnie (duo plus na pasy vide duo plus z isofixem i toptetherem). Q1 i Q3 oznacza wielkość manetkina, 1 i 3 to przybliżony wiek dziecka.
Jak wyglądają wyniki testów takich foteli w ADAC? Dla przykładu za typowy FWF posłuży nam Romer Duo Plus, za poduszkowca Kiddy Guardian Pro, a za RWF BeSafe iZi Combi. Dwa pierwsze mają 4*, ostatni bidulka tylko 3*.
Na początek Duo Plus
Zderzenie czołowe na mocną trójkę, cała reszta cudowna, co prawdą jest bo to przyjemny fotelik.
Teraz Kiddy:
Zderzenie czołowe na czwórkę, zderzenie boczne ideał. Ocena ogólna za bezpieczeństwo prawie piątka. Jak to wygląda w praktyce? Miłej lektury. Gorzej wypadła ergonomia, ale trudno żeby było inaczej przy zastosowaniu poduchy.
Czołowe zderzenie na 5*, gorzej boczne bo 3*. Ocenę ogólną obniża ergonomia fotela, która jednak wynika ze specyfiki tego fotelika. Aż 5,4 za zajęte miejsce w aucie, ale czego spodziewać się po fotelu montowanym tyłem do kierunku jazdy?
Na początku postu wkleiłem wielkości sił działające na szyję dziecka, w zależności od użytego rodzaju fotelika. Jedynie przy fotelu RWF nie ma ryzyka złamania kręgosłupa podczas czołowego zderzenia, natomiast według ADAC taki fotel w ocenie ogólniej wypada słabiej od fotelików montowanych przodem do kierunku jazdy. Nacisk na szyję dziecka jest wielokrotnie niższy, a jednak fotel RWF w tabelce widnieje jako "gorszy", natomiast różnica punktowa za czołowe zderzenie wydaje się marginalna. Gdzie logika? Nie mam pojęcia. ADAC ma problem z testami foteli innymi niż montowanymi przodem do kierunku jazdy z pięciopunktowymi pasami. Według jednej skali oceniają trzy różne fotele, w których sposób ochrony dziecka jest diametralnie inny. Jakim cudem i jakim prawem?






